Rozdział 2
Następnego dnia dziewczyna miała na 10:30 do szkoły wiec postanowiła że nie będzie się spieszyć i wstąpi po drodzę po słodką bułkę do najlepszej piekarni w Santiago. Wchodząc do piekarni zauważyła Deskala czekającego w kolejce.. od razu pomyślała czemu znowu go spotyka? Dziewczyna chciała go unikać ale zarazem chciała przeprosić za wczorajsze dziwne zachowanie. Deskal zauważył Syntię i pomyślał podobnie i ucieszył się na jej widok. Uśmiech chłopaka kierujący się w stronę dziewczyny rozprzestrzenił się na dziewczynę i także się uśmiechnęła. Dziewczynie ulżyło gdyż chłopak zaraz wyszedł z piekarni, kupiła sobie rogala francuskiego i wyszła. Znowu usłyszała donośny krzyk:
Deskał: Stój...!!! chce z tobą porozmawieć.
Syntia: Cześć, ja chce tylko przeprosić za wczorajsze dziwne zachowanie ale zazwyczaj jestem sama i mam spokój od innych wiec zdziwiło mnie to że się mną zainteresowałeś. Dziękuje to było miłe a teraz idę do szkoły.
Deskal: Dziękuje za jakże długą przypowiedź,nie musisz za nic przepraszać bo moje zachowanie było niecodziennie i nawet się nie znaliśmy a ja tak Cie zaczepiłem, wybacz.
Syntia: Dobrze, dobrze. paa
Deskał: Ale zaczekaj, pójdziemy razem do szkoły?
Syntia:No dobrze.
Oboje szli blisko siebie, do szkoły jeszcze mieli parę minut, każde z nich milczało. Nikt się nie odzywał.Deskal czasami zerkał na dziewczynę i puszczał uśmiechy, ona zaś była dość nieśmiała ale odwzajemniała uśmiech na twarzy. W końcu doszli do szkoły, chłopaka zauważyli od razu koledzy.. zaczęli go wołać:
-Deskal choć do nas, no dawaj.. dawaj nie ociagaj się tak..
Deskal: Zaraz chłopaki, tylko się pożegnam.
Deskal do Syntii: Słuchaj jak widzisz muszę lecieć, miło mi było razem pomilczeć, jesteś bardzo fajna tylko się przede mną otwórz, nie gryzę.To cześć widzimy się na lekcji.
Syntia: Zaczekaj,zaczekaj .Słuchaj jeszcze raz przeprszam.. myliłam się jesteś bardzo fajny może spotkamy się po szkole i porozmawiamy??
Nagle przybiegli koledzy z klasy i zabrali szybko Deskala by razem połobuzować... Dziewczyna nie miała za złe że chłopak nie odpowiedział. Miło się spojrzał i poszedł z nimi, pomyślała że to nawet dobrze bo zaczęła żałować że próbowała go gdzieś zaprosić xd
Chłopak zaś cały czas miał w myśli dziewczynę. Bardzo mu się spodobała. Chciał w niej coś odkryć, coś co by było tylko dla niego do końca życia. Była piękną brunetką o czekoladowych oczach, on zaś wyższym od niej o troche brunetem z czarnymi oczyma. Pomyślał że taka dziewczyna to jak marzenie. Zaraz zaczęły się lekcje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz